Fantazje.
[09.09.08/21:07]
Wróciłem z miasta, zapaliłem papierosa i myślę co by tu robić. Coś bym poczytał, wszak o tej porze już nie jem. Dobra, stwierdzam, biorę się za brochę i trochę ją przeczeszę. Po 10 minutach mam zgagę na wysokości gardla, rzygi gdzieś w ustach, a myśli wychodzą mi nosem i taki brzydki i skrzywiony siedzę nad tym kompem i stwierdzam, że nie jestem jednak romantykiem. Babski seks w stylu "tele-tubisie w pełnym słońcu" to nie dla mnie. Koc na dachu wieżowca - Hej, kochanie, chodź na piknik - to też nie dla mnie. Na chuj ten koc? Nie lepiej głośno, zdzierając łokcie, kolana? Tak żeby po wspólnym seksie, to sąsiedzi wychodzili na balkony i zapalali papierosy? Więcej nie czytam. Włączę sobie The Kills i zmasturbuję się przez telefon z my boyem.
Komentarze
Fet...
być może...ale kto by mnie zmusił, żebym tam wlazła ;)) niewykonalne:))Wiesz jaki byś orgazm tam miała?
Nie ma nic bardziej podniecającego niż mix przyjemności z lękiem!...
ten koc na wieżowcu to nie problem...sam wieżowiec jest problemem...lęk wysokości mam ;)fet
iiijasneeeeeeeeeebym cie nie znala;]
pewnie że było!
wystawiłem dwie 5. ale nie pamiętam już komu, bo jedna dziś była, a druga wcześniej.met - teraz jestem bardzo stały i już stały pozostane na amen.
Nie było niczego,
co by Ci się spodobało ?oj tam piepszysz
ja tam cię lubię, nawet uwielbiam, mimo że piszesz mi smsy o 7 kurewa rano i jesteś niestały w uczuciach;]