Mam w planie sprzątać.
[14.11.08/14:57]
I nawet sprzątam. To znaczy - zacząłem. Od wyrzucenia wszystkich ubrań na podłogę. Teraz następuje segregacja - fajne do szafy, złe do kominka. Tak, wiem, mógłbym dać dzieciom z Kambodży, czy Czerwonemu Kutasowi, ale niestety nie jestem dobroduszny, bo nie chcę żeby ktoś moich wspomnień dźwigał na sobie, więc wrzucam je w ogień i widzę jak płoną moje pierdolone demony. Uff, co za ulga!
Słucham The Rakes, a od 4 dni moje prawe ucho to telefon komórkowy. W zasadzie 24/7, ale nie powiem co się w nim mówi, bo się wstydzę. Ale tak, dirty talks także.
Nie chce mi się pisać. Wczoraj felieton do nowego Dj Maga pisałem z półtorej godziny. Zupełnie jakbym rodził. Tyle, że w tym wypadku nie mogłem się zacząć pizgać po brzuchu, żeby szybciej wyszło, więc zacząłem po głowie. I dlatego właśnie tak długo mi zeszło, bo zaczęła boleć i musiałem obłożyć ją lodem, gdyż siebie w sytuacjach kryzysowych nie oszczędzam, co tłumaczy wiele siniaków na moim ciele.
Nie chce mi się także płodzić nic nowego na portal, bo jestem najzwyczajniej w świecie swoją bazgraniną znudzony i uważam, że z dnia na dzień jest coraz bardziej chujowa, co niestety nie ma odzwierciedlenia w moim nastroju, gdyż jestem od tych kilku dni niezmiernie szczęśliwy. A to oznacza, że już nieutalentowany, gdyż mój talent nie jest proporcjonalny do poczucia szczęścia.
To idę składać teraz te rzeczy.
Słucham The Rakes, a od 4 dni moje prawe ucho to telefon komórkowy. W zasadzie 24/7, ale nie powiem co się w nim mówi, bo się wstydzę. Ale tak, dirty talks także.
Nie chce mi się pisać. Wczoraj felieton do nowego Dj Maga pisałem z półtorej godziny. Zupełnie jakbym rodził. Tyle, że w tym wypadku nie mogłem się zacząć pizgać po brzuchu, żeby szybciej wyszło, więc zacząłem po głowie. I dlatego właśnie tak długo mi zeszło, bo zaczęła boleć i musiałem obłożyć ją lodem, gdyż siebie w sytuacjach kryzysowych nie oszczędzam, co tłumaczy wiele siniaków na moim ciele.
Nie chce mi się także płodzić nic nowego na portal, bo jestem najzwyczajniej w świecie swoją bazgraniną znudzony i uważam, że z dnia na dzień jest coraz bardziej chujowa, co niestety nie ma odzwierciedlenia w moim nastroju, gdyż jestem od tych kilku dni niezmiernie szczęśliwy. A to oznacza, że już nieutalentowany, gdyż mój talent nie jest proporcjonalny do poczucia szczęścia.
To idę składać teraz te rzeczy.
Komentarze
bo mózg człowiekowi
krowieje z nadmiaru endorfin.to tak na ogół bywa
ludzie szczęśliwi nie mają czasu na nic innego jak tylko szczęszczenie się:Da przerwe możesz robić, bo tyle materiału jest do publikacji, że o mamo:)
a potem pisz dalej o tym, że zycie jest jak gówno na kole, raz w górze raz w dole i wyjdzie ci obyczajówka dla pań:))
nie wiem właśnie jak to jest
ale wiem, że jak jestem samotny, opuszczony i nienawidzę świata to piszę najoptymistyczniejsze teksty i chyba najlepsze spod moich palców wtedy wychodzą. a teraz nie mogę się na niczym skupić tylko na telefon się gapię co minut 5!...
z ubraniami właśnie zaraz zacznę swoją walkę. segregację. nie mam tylko kominka, do którego mogłabym je wywalić.to co? tylko ci co nie są szczęśliwi tworzą tak i to co ich zadowala? hm.