No time...
[18.03.09/15:38]
Bookingi, bieganie, a wszystko dlatego zeby robote nowa dostac. Nie wiem na co mi ona, kiedy i tak narzekam na brak czasu. Ale tylko uciekajac w "cos robienie" moge zapomniec o marazmie uczuciowym, zatem fuck you love, hello job!
Komentarze
znam to
:).
chyba blowjob:)oh no
ja kocham swoja prace!na ogólnozyciowy
może odwrotnie - fuck you job......
a co pomaga na marazm ogólnożyciowy?yamot
i na pulpit se wrzuć. na służbowym kompie ;>hmmm
fuck you love, hello job! - se na zloto wyhaftuje ;]praca lekarstwem na milosc
haslo tegorocznej wiosny? :) a moze sie w pracy zakochasz, 2 w 1?