Postanowione.
[12.11.08/19:26]
Styczeń 2009 - nowy rok, nowe zmiany. Żegnam powoli Poznań, pakuję w grudniu manatki i wynoszę się do Wawy. Więcej perspektyw, więcej wrażeń. Nie wiem jeszcze co będę robił, pomyślę, doświadczenia mam tyle, że mogę się dzielić z innymi osobami. Tymczasem mam przeziębione przeziębienie i pragnę umrzeć.
Komentarze
i znowu odnalazłeś dzięki mnie swoje powołanie
TESCO na kasie :)pojebało mnie już przy narodzinach.
spięcie w inkubatorze. a co ja mam w Poznaniu robić? w sklepie pracować czy na kasie w Tesco z 7-letnim doświadczeniem pracy w mediach? Powiesz mi? Bo ja po tych 7 latach spędzonych tu nadal nie wiem. A dlaczego nie wiem? Bo NIE MA GDZIE.bueheheh
do Wwy?pojebało Cię doszczętnie?
poza tym, tu jest jeszcze bardziej chujowo z mieszkaniami, niż z Pzń
Poznań
to najnudniejsze i najdebilniejsze miejsce na ziemi. Nie szkoda!dobrze
robisz wynoszac sie z Pozen. Co tam jest : 'w kolko to samo' pod kazdym wzgledem (rzecz jasna moje zdanie). Sama warszawianka jestem (cokolwiek to znaczy). Tylko po jakims juz czasie wawa tez mi zbrzydla, wiec rowniez stamtad wyemigrowalam.Nie szkoda
Ci Poznania? Mi było.. i to bardzo :/git
ja sie na ten przykłąd ciesze z tej przeprowadzki:)oj
będzie się działo w tej wawie...na przeziebienie
jeszcze nikt nie umarl pomysl co by bylo jakbys mial rodzic dzieci i wez sie w garsc ;)))oł...
przeziębione przeziębienie to rzeczywiście ciężko...zdrowia!:)