Rozmemłanie.
[12.09.08/13:28]
Od dni kilku oglądam nieprzerwanie filmy z Audrey Hepburn i gdybym mógł to bym wrócił jej zycie i został dla niej hetero, wszak Kate Moss mnie nie chce, o ile w ogóle wie o moim istnieniu. W zasadzie to wie, bo rozmawialiśmy przez telefon, ale z wywiadu nici, bo jest superstar i udzielać nie musi. A taka Audrey musiałaby być wdzięczna, więc by za mnie wyszła.
Za oknem pogoda... właściwie to pierdolę ten wątek, bo pogody wcale nie ma.
Nastrajam się na koncert Mount Sims dzisiaj, a my boy śle mi esy z roboty, że się nudzi. No Boże, po to została wymyślona nie-wymarzona robota, żeby się w niej nudzić. Ja się w swojej nie nudzę, tylko czasami ją przeklinam, bo efekt końcowy okazuje się paskudny.
Idę pod prysznic. Zmyję z siebie to poranne rozmemłanie.
Za oknem pogoda... właściwie to pierdolę ten wątek, bo pogody wcale nie ma.
Nastrajam się na koncert Mount Sims dzisiaj, a my boy śle mi esy z roboty, że się nudzi. No Boże, po to została wymyślona nie-wymarzona robota, żeby się w niej nudzić. Ja się w swojej nie nudzę, tylko czasami ją przeklinam, bo efekt końcowy okazuje się paskudny.
Idę pod prysznic. Zmyję z siebie to poranne rozmemłanie.
Komentarze
...
śniadanie u tiffaniego też lubię...:)idę sobie jeszcze jedna kawę zrobić...na rozmemłanie, prysznic za chwilę, bo w tej chwili to dla mnie za trudne jeszcze;))
szczęśliwy człowiek
i tyle:)też bym se obejrzała w południe śinaidanie u Tiffaniego:D
oczywiscie
wszak o 12 wstałem :PFet
o godzinie 13 ty masz jeszcze poranne rozmemłanie?