"Słuchawka" od prysznica...
[08.09.08/16:01]
Z serii: Zwierzenia.
- No i stary mnie jebał tą słuchawką od prysznica...
- To teraz za kazdym razem jak bierzesz prysznic to czujesz sentyment?
Rano w niedzielę, ktoś dobija mi się do drzwi. Koleżanka. Lat 15, bo uciekła z domu. Ja zaspany i się pytam, kto Cię tu wpuścił. Ta odpowiada, że moja lokatorka. Więc ja idę do niej i mówię:
- Nie wiesz kurwa, że jest niedziela, ja jestem po imprezie i śpię? Jeśli nie otwieram, to się gościom wypierdalaj mówi, a nie jak do Betlejem na rodzenie wpuszcza!
- No i stary mnie jebał tą słuchawką od prysznica...
- To teraz za kazdym razem jak bierzesz prysznic to czujesz sentyment?
Rano w niedzielę, ktoś dobija mi się do drzwi. Koleżanka. Lat 15, bo uciekła z domu. Ja zaspany i się pytam, kto Cię tu wpuścił. Ta odpowiada, że moja lokatorka. Więc ja idę do niej i mówię:
- Nie wiesz kurwa, że jest niedziela, ja jestem po imprezie i śpię? Jeśli nie otwieram, to się gościom wypierdalaj mówi, a nie jak do Betlejem na rodzenie wpuszcza!
Komentarze
tulia i tru...
ja też kiedyś dawałam koszyki, nieraz coś do jedzenia...Zwłaszcza takiej jednej babce...nawet z nią gadałam, coś tam poradzić się starałam...bo trzeźwa i tak dalej...ale okazało się, że ta ekipa podsklepowa jest razem i przestali dbać o swój wizerunek i czychaja na ludzi pod tym sklepem pijani wiecznie i nieprzyjemni...dlatego się wkurzyłam i NIE, bo nie będę się dawała im wykorzystywać...Kiedyś inna babka pod moje drzwi przyszła i prosi o jedzenie...no to ja durna poszłam i wzięłam z lodówki co się da...a ona mnie jeszcze opieprzyła, że tego za mało, a herbaty takiej nie lubi...i jak nie mam, to mogłam jej kase dać i ona by sobie sama kupiła. Nosz kurna!oj Truskawciu, mnie rozczuliłaś,
ja też bardziej miętka jestem, ale nie biegałąm za facetami z 50 zł, za to jak kiedys kupiłąm jednej staruszce pomarańczę (a sobie też tylko jedną, bo więcej nie maiąłm forsy) i usłyszałam od niej - eeee, taka mała!, to mi ręce opadły, ale nic to :)ja tam
daje koszyki :)) bo kiedys mialam takie zdarzenie. Facet z jedna reka podszedl i poprosil o koszyk...ale wiecie powinniscie widziec jego oczy....matko to nie chodzi o to, ze byly smutne one byly zawstydzone....takie nie wiem nawet jak to opisac zrozpaczone...i nie byl ani pijany ani brudny...tylko widac, ze tak cholernie nieszczesliwy i zazenowany. I podziekowal mi tak cicho jakos za ten koszyk i mnie sie zrobilo tak smutno, ze cos okropnego bo wciaz widzialam te oczy i polecialam za gosciem i dalam mu 50 zlotych wiecie, ze gosc sie rozplakal i nie ogl nic powiedziec tylko mu lzy lecialy po policzkach....do dzisiaj pamietam te oczy i ta rozpacz i ten szloch i kurde juz teraz sie nawet rozgladam komu by ten koszyk dac...serio :)
oooo, właśnie, gali :)
fet, pamiętaj nigdy nic nie wiadomo, tez cię może przycisnąć rzeczywistość i co?gremlin
go będzie gonił np. Co nie Tulio? :)sie jeszcze ciągle uczę mówić nie,
bo mi ciągle żal, i koleżankę (zwł. 15 letnią, hmm), bym jednak wpuściła, alez ty egoista jesteś, a moze ci ktoś będzie musiał drzwi otworzyć, bo uciekniesz z domu... ?Fet
no Betlejem mnie rozwaliles :Dno leze i kwicze :D:D
trzeba
umiec mówic nie, albo NIE, bo inaczej na głowe wejda, a po za tym to jest normalna forma informacji. Nie.gali...
jak widać są różne techniki;) liczy się skuteczność :))Axia,
to ciekawe, bo nawet się lekuchno uśmiecham przy nie...gali...
czyli twoja szybkość i pewność wypowiedzi jest dłuższa niż moje NIE!! z dodatkiem wściekłego spojrzenia rzuconego po wypowiedzi...jeśli trzeba poprawić...najczęściej poprawiać jednak nie trzeba...:))też sie wyćwiczyłam już;)
a ja mówię
szybko i pewnie "niestety nie" i nikt nie ma wątpliwoście, że jednak nie. Trenowałam, nie naturalnie;tru...
to ja mam zawsze takie myśli, jak mnie pijaki oblegają przed sklepem, kiedy pakuje zakupy do auta. I wszyscy chcą kasę albo koszyk odwieźć i pieniążek z niego wyciągnąć...Ale jednak zawsze mówię "nie"...a ostatnio już nawet NIE!!!...no bo ilu czarowników, świętych i rożnych takich na świecie byc może do cholerki!!nie czytales
bajek, ze najczesciej staruszek lachmyta byl przebranym krolem tudziez czarownikiem i temu kto sie nim zaopiekowac duzo dawal? Moze mala tez jakas taka i nalezy reke wyciagnac a nie kopac :)))))lepiej wpuścić,
bo może to być przyszła minister albo prezydent. Nigdy nie wiadomo;D