Tea Time.
[22.02.09/14:28]
Czy można uzależnić się od herbaty? Można. Wypijam jej jakieś 4 litry dziennie. Za kolejny tydzień zamienię się w krzak, za dwa wypuszczę liście. Nic tylko rwać i wrzucać do wrzątku. Będę herbatą o smaku cierpkim.
Alexis wyszperała gdzieś dietę białkową. Że niby ostatni posiłek powinien mieć w sobie dużo białka to wtedy jakieś w nocy w trakcie snu procesy zachodzą i się chudnie. Jak zwykle najlepsze diety układają dla ludzi sparowanych. Z takim stałym partnerem to się można odchudzać. Strzał w usta przed snem codziennie przez miesiąc, buzi, buzi, lulu - po miesiącu jesteś kościotrupem.
Na MTV jest taki program dla przygłupich emocjonalnie - "Zakochaj się w Tequilli" czy jakoś tak. Nagroda - niezidentyfikowanej urody biseksualna z metra cięta wywłoka - zaprasza do domu ileś tam kolesi i lasek i wymyśla im przeróżne konkursy, co by wybrać kogoś w kim może się zakochać (sic!). I dziewczyny konkurują z facetami, a co odcinek jest ich coraz mniej. Ostatnio w jakimś tam taśmociągowym konkursidle kazała im jeść... świńską waginę. Nigdy nie widziałem świńskiej waginy, ale jak zobaczyłem - cała strawa dnia minionego stanęła mi w gardle. A oni to wpierdalali! Rzygali i wpierdalali. Wygrała jakaś męska lesba, która pierwsza zeżarła świńską cipę ze smakiem... Wniosek? Chcesz poznać smak prawdziwej miłości? Pizdy/chuje w dłoń. Bon apetit!
Co trzeba zrobić, żeby zamieszkać z króliczkami w rezydencji Playboya? - pada pytanie. Ufarbować się na blond - pada odpowiedź. To znaczy, że mam szanse.
Alexis wyszperała gdzieś dietę białkową. Że niby ostatni posiłek powinien mieć w sobie dużo białka to wtedy jakieś w nocy w trakcie snu procesy zachodzą i się chudnie. Jak zwykle najlepsze diety układają dla ludzi sparowanych. Z takim stałym partnerem to się można odchudzać. Strzał w usta przed snem codziennie przez miesiąc, buzi, buzi, lulu - po miesiącu jesteś kościotrupem.
Na MTV jest taki program dla przygłupich emocjonalnie - "Zakochaj się w Tequilli" czy jakoś tak. Nagroda - niezidentyfikowanej urody biseksualna z metra cięta wywłoka - zaprasza do domu ileś tam kolesi i lasek i wymyśla im przeróżne konkursy, co by wybrać kogoś w kim może się zakochać (sic!). I dziewczyny konkurują z facetami, a co odcinek jest ich coraz mniej. Ostatnio w jakimś tam taśmociągowym konkursidle kazała im jeść... świńską waginę. Nigdy nie widziałem świńskiej waginy, ale jak zobaczyłem - cała strawa dnia minionego stanęła mi w gardle. A oni to wpierdalali! Rzygali i wpierdalali. Wygrała jakaś męska lesba, która pierwsza zeżarła świńską cipę ze smakiem... Wniosek? Chcesz poznać smak prawdziwej miłości? Pizdy/chuje w dłoń. Bon apetit!
Co trzeba zrobić, żeby zamieszkać z króliczkami w rezydencji Playboya? - pada pytanie. Ufarbować się na blond - pada odpowiedź. To znaczy, że mam szanse.
Komentarze
...
bosz...to jeśli ja się przefarbuje na blond, zrobię różowe pasemka i silikonowe cycki, jak miałam w planie chyba 2 wpisy temu, to będę musiała mieszkać z króliczkami?to ja się jeszcze zastanowię w takim razie...przy herbacie;)
a tak w ogóle pomyślałam sobie jeszcze, że z czasem z króliczków robią się pasztety ;)
.
życie bez earl greya dilmah, jest chujoweJa chyba wypijam więcej.
Gorzką, czarną lubię. Niedługo chyba zacznę ją jeść, tak lubię.juz
jestes blandynka?kurwa, jak ja żałuję
że nie oglądam TV.fetju
tęskniłam;]