[sekundę...] 
feed

Telefoniczna kurwa w wersji exclusive.

[18.11.08/03:34]
Jestem chyba osobą skazaną na relacje telefoniczne. Oczywiście wszystkie identyczne. Ostatnia była dziwna, przedostatnia na psychotropach. Ta jest zaś cudowna, ale "ja nadal go kocham". Niesamowite. Kolejną rozpocznę słowami, "cześć, tak, wiem, że nadal go kochasz, spoko - witaj w moim prywatnym kurewskim konfesjonaliku, chodź wypłacz się i mnie zostaw". Może przesadzam, w końću dzwoni. Nie zasypia zanim nie porozmawia ze mną. Rozmawia nawet w pracy. W kolejce w sklepie, kiedy prowadzi (co ma już zakazane, bo nie chcę trupa na sumieniu). Postanowiłem zadedykować mu piosnkę jaką na sen, mówię: "Mam nadzieję, że nie ma w niej słowa love, poczekaj sprawdzę". Śmieje się i mówi: "Ale nie bójmy się tego słowa, w końcu chcemy czegoś więcej, chcemy coś zbudować, prawda?". Pewnie chciałbym, ale po tylu porażkach mam dystans zdrowy. Jednak kiedy dzisiaj powiedział, że kocha jeszcze tamtego i że może to nie ma sensu, to z lekka mnie pojebało. Zachwiała się moja konsystencja mózgowa.  Przyzwyczajenie? Może. Uspokoił jednak, że nic nie chce kończyć, bo czuje się dobrze, spokojnie, swobodnie, ma potrzebę rozmawiania ze mną. Więc co kurwa zrobić? Czekać? Olać?
dodaj komentarz

Komentarze


Mersace [19.11.08/00:23]

hahaha- dobre

zmień numer telefonu albo powiedz wprost, że nie masz czasu na telenowelę :)
kajt [18.11.08/23:08]

.

"rozbieraj sie", a po tym jak zezrniesz sprzedajesz liscia
martolina [18.11.08/22:29]

potem bedzie ciezej olac...

Teraz uspokaja, ze nie chce konczyc, bo mu dobrze, ale jak sie wygada, to skonczy.
met [18.11.08/13:20]

widzę, ż eprofesjonalna pomoc nadejszła czym prędzej:))

ludzie lubias doradzać, nie stanowię od tego wyłomu, niestetysz;]
ale tak se myslę, że ty już dobrze wiesz, że taki ktoś nic nie jest wart:D
a i zdziwiło mnię, że gośc opowiada, ty słuchasz:) musi coś być na rzeczy, bo przeważnie ty gadasz o sobie:))
więc może wykorzystaj go w ten sposób i właśnie opowiadaj o sobie.
może to cos da?:)
plzm [18.11.08/12:56]

olhalka

jak to nie możesz się zalogować!?

fet, no.. a zgadnij co nie dalej jak w czerwcu powiedział mi pan, który był miesiąc po rozstaniu i z którym ja ten.. że mimo, że ona zerwała, to on z nią zostanie bo sama nie da sobie rady z psem. więc wiesz. nigdy nie jest normalnie w sumie.
olh [18.11.08/12:52]

wiesz, co

ja Ci tak tutaj pierdolę, a sama przeszłam przez te bzdury. samo Ci przyjdzie zapotrzebowanie na bycie z kimś na poważnie. póki co, jak widać nie jest Ci to jeszcze niezbędne.
znam ten stan. przez 9 miesięcy ruchałam się z jednym gościem, a nie zależało mi na nim wcale.

możesz coś dla mnie zrobić?
napisz wiadomość do użytkownika " ężynier ", że nie mogę się zalogować od wczoraj
fet [18.11.08/12:37]

olh

ja już nie wiem co lubię. poza tym ciąglę na świeżych trafiam. właśnie wczoraj mieliśmy gadkę na ten temat z kumpelą - teraz to jest tak, że jeśli chcesz z kimś tylko gadać albo tylko sypiać to jest okay. ale jeśli chcesz czegoś więcej i co gorsza możesz to dać, to każdy spierdala.
goya [18.11.08/12:31]

e nie

dobrze jak jest klin-klinem...
olh [18.11.08/12:16]

baj de łej

miesiąc po rozstaniu, to za świeży.
no, ale to przecież tylko moje zdanie.
olh [18.11.08/12:15]

to Ty się wpierdlasz, a nie ja. no nie?

ja po prostu nie lubię nie być na pierwszej pozycji.
i już.
ale skoro Ty lubisz...
fet [18.11.08/11:30]

nie taki chuj z niego

miesiąc po rozstaniu. ja to kurwa zawsze takich do siebie przyciągam. porozbijanych emocjonalnie. a potem sam się rozbijam. ale z drugiej strony - pierwszy raz wspomniał o tamtym od ponad tygodnia jak się znamy więc może słabszy dzień jak to stwierdził mój kumpel zahartowany w takich bojach?

plazma: i ja bym olał. normalnie. ale jest nie normalnie i chyba nie umiem. oczywiście pytanie retoryczne: do kogo zadzwonił zaraz po przebudzeniu?
Plazma [18.11.08/11:27]

olać

i na odchodne powiedzieć, że jest cipką
Fetish [18.11.08/11:20]

komentarze mi zjada do chuja pana!

ja się zgadzam poniekąd, ale nadal nie wiem co zrobić. przeczekać?
olhalka [18.11.08/11:19]

a teraz to nawet mój komentarz nie wlazł

pomimo poprawnego hasła i loginu, po kliknięciu "zaloguj" strona się odświeża na "coś się wysypało..."
olh [18.11.08/11:18]

klikam swój login

i hasło, potem "zaloguj", a wyskakuje:

"coś się wysypało, napisz prywatną wiadomość do ężyniera".
olhalka [18.11.08/11:17]

kawał chujaz niego i tyle.

"kocha tamtego" - palant! pfff!
Fetish [18.11.08/11:00]

ej no...

komentarz mi zjadło.

olh - napisałem.

plzm - ja to wiem, ale nadal nie wiem co sam mam zrobić w tejże sytuacji. przeczekać?
Fetish [18.11.08/10:59]

ano...

olh - napisałem.

plzm - ten "mój" też został porzucony. stwierdzam, że jeśli zostaje się porzuconym to pada człowiekowi na łeb. ale dalej nie wiem co zrobić. przeczekać?
ax [18.11.08/09:10]

...

fet...nie wiem, co masz zrobić. Chociaż jestem starsza od ciebie, to nie wiem. Tego się chyba nigdy nie wie.
martuuha [18.11.08/04:14]

jak

cholera dobrze znam opcję "wypłacz się i zostaw mnie". i ten, nie wróży to jakoś szczególnie dobrze.
Ale z drugiej strony - kto nie ryzykuje ten nie ma. Więc się kurwa, ryzykuje ten kolejny raz, bo a nóż?
co by nie było - zyczę, żeby to było to a nóż. niech Ci się, bo niby czemu nie?