Thriller.
[15.09.09/17:15]
Głupieję kiedy ktoś mi się podoba. Niska samoocena, tak, tak, daje się we znaki i najchętniej w ciągu minuty wybudowałbym z tego co pod ręką schron i do niego wlazł. Jak do budy. I mógłbym nawet zacząć szczekać, bo i tak wtedy nikt nie kuma o co mi chodzi i ja też nie. Potem i tak zapadam się ze wstydu pod ziemię. Więc mam nowe marzenie - bunkier. Chcę się zabunkrować i nie wystawiać nosa na światło dzienne kiedy mi odpierdala. Ale nie, jak mi odpierdala to ja do ludzi chcę i szoł godne Madonny robię w dodatku za darmo. Jest choreografia twarzy, są kroki taneczne i rozpacz. Czyli "Thriller" bo wyglądam wtedy jak Jacko po charakteryzacji. Jedni są dla swoich potencjalnych sympatii niesympatyczni, drudzy niedostępni, trzeci się narzucają, a ja serwuję wszystko od razu. Święta przyszły, masz nażryj się, bierz co chcesz, mam Cię w dupie, kocham Cię, prześpij się ze mną, spierdalaj. Fetysz, Ty stary kretynie.
Komentarze
no i Kajt
powiedzial wszystko w temacie.
huśtawka ma to do siebie że wraca ciągle do tej samej pozycji co by się nie działo.chrzanić feta,
to nasza broszka :pgali
to feta blog, jemu wspołczuj ;)Biedulko, współczuję,
naprawdę.gali
probuję zapomniec o bólu;)marlaa
ja mysle, ze to taka uroda i nic czlowiek z tymz robic nie moze :)) mnie sie nawet wyrosnac z tego nie udalo :))Marlaa, nie mądższ się
tylko zdrowiej ;]ja czasem probuję
skutecznie, a czasem błądze, za cholere nie wiem ale to mi kiedyś bardzo pomogło w hustawkach.znamy te stany
z tendencją do mam cie w dupie... im bardziej się podoba tym bardziej wredne moje zachowania... tak pamiętam, z zamierzchłej przeszłości kiedy się jeszcze bawiłam w duetynie wiem po co.
nie umiem uzasadnić w żaden sposób wielu swoich zachowań.a po co?
wlasnie tak inaczej?niby wiem.
ale i tak robię co innego. zakuty łeb KARMA.fetish
ale wszystko zawsze lepiej robimy w niedosycie niz w sytosci;)oddałbym wszystko
żeby hustawek swoich emocjonalnych nie mieć. ale nie, musi być od razu całe menu na tacy, bo starter to za mało.no
to bez sensu się tak szarpac, chyba, ze dla samej hustawki ;)marlaa dobre pytanie...
...to sie kończy tak, że tracę zainteresowanie bo mi głupio, albo bardzo przepraszam, ale potem i tak już nie chcę nic więcej.:)
kto się predzej zmęczy, Ty czy sympatia?buachachacha
znaczy sie przepraszam najmocniej bo sie nie powinno jednak smiac z cudzych przejsc okolo sercowych ale wlasnie sobie pomyslalaml; jak dobrze, ze na chwile obecna to juz za mna i nie musze bo mam niemal tak samo....takiej kreytki jaka ja z siebie zrobic potrafie przy tego typu szczesciach to wierz mi nie ma :)))) Tez kiedys prosilam znajomych zeby mnie trzymali pod kluczem az mi przejdzie i bede mogla robic normalne wrazenie ;))))